sobota, 23 lipca 2016

Co po X-menach? (Komiks dziecięcy w Polsce)

Artur Wabik
("Projektor" - 1/2016)
Po roku 1989 komiks w Polsce przez długi czas skierowany był przede wszystkim do odbiorców dorosłych. Choć pierwsza połowa ostatniej dekady XX wieku upłynęła pod znakiem komiksów superbohaterskich, to z czasem ich popularność zaczęła maleć. Podstarzałe przedruki z USA dosyć szybko znudziły czytelników, ale zdążyły wychować pokolenie dzisiejszych trzydziestolatków.
W 1997 r. TM-Semic zakończył publikację bardzo popularnej jeszcze kilka lat wcześniej serii „X-men”. Jesienią 1999 r. wydawnictwo Egmont Polska uruchomiło Klub Świata Komiksu – linię z kolejnymi tomami „Thorgala” (dla odbiorcy starszego). Od tego momentu, poza ukazującym się raz w tygodniu „Kaczorem Donaldem”, polski rynek komiksowy nie miał w zasadzie nic do zaoferowania najmłodszym czytelnikom.
W ciągu kolejnej dekady zdążyło dorosnąć całe pokolenie, które z komiksem w zasadzie nie miało w dzieciństwie styczności. Tymczasem rynek komiksowy uległ licznym przeobrażeniom – z wydawnictw aktywnych w latach 90. pozostał na nim jedynie Egmont, zaś mnożące się w zastraszającym tempie mniejsze oficyny zaczęły dostrzegać problem niewystarczającego dopływu nowych czytelników. Już kilka lat wcześniej komiks na stałe zagościł na łamach opiniotwórczych tygodników, telewizji i Internetu, stało się więc jasne, że przyczyną problemu jest brak odpowiedniej komiksowej edukacji. Kluczem do poszerzenia przyszłej grupy odbiorców komiksu dla dorosłych było stworzenie atrakcyjnej oferty dla dzieci. Drugim impulsem do rewitalizacji komiksu dziecięcego w Polsce było zmęczenie polskich twórców dotychczasowym modelem współpracy z wydawcami. Ze względu na niskie honoraria i długie terminy płatności, z roku na rok powstawało coraz mniej autorskich albumów. Ponadto pokoleniową dziurę zaczęli dostrzegać nie tylko wydawcy, ale także autorzy, którzy w międzyczasie sami doczekali się dzieci. Najważniejszą zmianą w profilu wydawniczym oficyn niezależnych stało się więc wprowadzenie stałych serii dla dzieci, mających wypełnić lukę rynkową pomiędzy komercyjnymi komiksami Disneya czy Hasbro, wydawanymi przez Egmont Polska, a wysublimowanymi graficznie i fabularnie albumami dla dorosłych.
W 2013 r. wydawnictwo Kultura Gniewu uruchomiło linię komiksów dla dzieci pod nazwą „Krótkie Gadki!”. Seria ta zadebiutowała wiosną dwoma komiksami: „Norką zagłady” Tomasza Samojlika (będącą kontynuacją „Ryjówki przeznaczenia” z 2012 r.) oraz pierwszym zeszytem przygód Misia Zbysia, „Lis, ule i miodowe kule”. Jednak dopiero jesienią tego samego roku, przy okazji Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi, pojawił się pierwszy większy pakiet albumów, na który złożyły się: trójwymiarowy „Jaś Ciekawski” Matthiasa Picarda (do albumu dołączone są dwie pary okularów trójwymiarowych, aby umożliwić rodzicom wspólną lekturę z dziećmi), nagrodzona przez Polską Sekcji IBBY za ilustracje i projekt graficzny „Prawdziwa Bajka” Mikołaja Łozińskiego i Marty Ignerskiej, oraz „Wilk, pies i owce” Przemysława Wechterowicza, zilustrowany przez Bartosza Minkiewicza (znanego przede wszystkim ze współautorstwa przygód Wilqa). Ostatnie dwie pozycje to tzw. „picturebooks” będące hybrydą komiksu i klasycznej książki ilustrowanej. Uruchomienie „Krótkich Gadek!” zbiegło się w czasie z imprintem poznańskiego wydawnictwa Centrala pod nazwą „Centralka”. Także tę serię zainaugurował komiks Tomasza Samojlika, „Bartnik Ignat i skarb puszczy”, zaś wkrótce później ukazał się pierwszy tom fenomenalnej serii o Hildzie autorstwa Luke'a Pearsona (jak dotąd na rynku są dostępne trzy albumy: „Hilda i Troll”, „Hilda i Nocny Olbrzym”, „Hilda i Ptasia Parada”.)
Z końcem 2013 r. największy wydawca komiksów w Polsce, Egmont Polska, zachęcony sukcesem mniejszych oficyn ogłosił pierwszą edycję konkursu na komiks dziecięcy im. Janusza Christy. W wyniku tego przedsięwzięcia w kolejnym roku ukazało się aż pięć albumów: „Kubatu. I tak nie uwierzysz!” Jakuba Sytego i Przemysława Surmy, „Tomek i Jacek. Piraci z Lua Lua” Michała Chojnackiego i Jakuba Grocholi, „Lil i Put. Jak przelać kota do kieliszka?” Macieja Kura i Piotra Bednarczyka, „Rysiek i Królik. W szortach” Łukasza Piotrkowicza, Krzysztofa Budziejewskiego i Katarzyny Urbaniak oraz „Wszystko będzie dobrze” Januarego Misiaka. Cztery pierwsze tytuły zostały przedstawione czytelnikom jako albumy startowe nowych serii. Jeśli dodać do tego kolejną porcję „Krótkich Gadek!”: „Ucztę u królowej” Rutu Modan, drugi tom przygód Misia Zbysia, „Złoty Sokół Teksański”, wznowienia albumów Samojlika, oraz „Łaumy” Karola Kalinowskiego, to rok 2014 przyniósł po raz pierwszy od lat tak obszerny pakiet komiksów dla dzieci na wysokim poziomie. Wisienką na torcie był album „88/89” Michała Rzecznika i Przemysława Surmy wydany przez Widnokrąg w 25. rocznicę upadku Muru Berlińskiego. Autorzy robiąc komiks dla dzieci w wieku 10-12 lat zdołali uniknąć dydaktyzmu, lecz nie poprzestali wyłącznie na barwnych anegdotach. Wydarzenia lat przełomu opowiedzieli jak tło dużo ważniejszej, uniwersalnej opowieści o dorastaniu.
Jesienią 2015 r. w Egmoncie ukazały się kolejne albumy z serii rozpoczętych rok wcześniej. Jako pierwsze kontynuacji doczekały się „Kubatu” oraz „Lil i Put”, w przygotowaniu są drugie części „Tomka i Jacka” oraz „Ryśka i Królika”. Wydawnictwo płaci zaliczki i wymaga terminowego dostarczania materiałów do druku. Autorzy, z którymi rozmawiałem, przyznają, że po raz pierwszy w życiu mają poczucie, że są traktowani przez wydawcę poważnie. W drugiej edycji konkursu im. Janusza Christy nagrodzone zostały „Niezła draka, Drapak! Puść to jeszcze raz” Sztybora i Kaczkowskiego oraz „Malutki lisek i wielki dzik. Tam” Bereniki Kołomyckiej, które także należy traktować jako albumy startowe. Oznacza to, że efektem pierwszych dwóch odsłon konkursu jest aż sześć serii komiksowych, które przez lata będą bawić najmłodszych czytelników.
Komiksem dziecięcym, choć raczej klasycznym, coraz bardziej interesują się wydawnictwa książkowe. Od 2008 r. wydawnictwo Nasza Księgarnia wydaje zebrane komiksy o Fistaszkach Charlesa Schulza, w tłumaczeniu Michała Rusinka. Dotąd ukazało się 13 potężnych (ponad 300 str.) tomów obejmujących paski powstałe w latach 1950-1976, zaś przed nami kolejne. Wiosną 2015 r. nakładem oficyny Ene Due Rabe ukazał się pierwszy z pięciu tomów kompletnego wydania komiksów prasowych o Muminkach, z lat 1954-1959. Wedle zapewnień wydawcy, już za moment będziemy mogli cieszyć się kolejnym. W ubiegłym roku Znak wznowił komiks Joanna Sfara „Mały Książę” na podstawie słynnej książki Antoine'a de Saint-Exupéry'ego, zaś nowo powstałe wydawnictwo Znakomite rozpoczęło edycję serii „Merlin” do której Sfar pisze scenariusze (rys. José-Luis Munuera). Wydawcy książkowi ostrożniej podchodzą do komiksów rodzimych twórców. Pomimo to zachęcony sukcesem komiksu „88/89” Widnokrąg wydał niedawno zagadkowy zeszyt „Żona dyplomaty” Michała Rzecznika i Leszka Wicherka, który w zasadzie skierowany jest do czytelników dorosłych.
Komiks stanowi cięgle promil oferty wydawnictw książkowych, ale coraz śmielej odkrywają one potencjał ilustratorów kojarzonych dotąd wyłącznie z komiksem. Widnokrąg w ubiegłym roku wydał także autorską książkę Katarzyny Babis „Maja z Księżyca” oraz „Skąd się wzięły małpy w internecie” Artura Janickiego, z ilustracjami Przemysława Surmy. Przebojem sezonu okazała się seria Naszej Księgarni „Hej, Jędrek!” autorów popularnego Jeża Jerzego, scenarzysty Rafała Skarżyckiego i rysownika Tomasza Leśniaka. Dotychczas ukazały się dwa tomy – „Przepraszam, czy tu borują?” i „Gdzie moja forsa?”, zaś na rok 2016 zapowiedziano już kolejne dwa. „Hej, Jędrek!” to efektowne połączenie powieści, ilustracji książkowej i komiksu. Rysunki i komiksy Leśniaka nie są jedynie graficznym dodatkiem do fabuły, ale jej integralnym elementem, bez którego nie da się czytać książki. Latem w ofercie wydawnictwa Wilga pojawił się album „Jestem Miasto. Kraków” z ilustracjami Marcina Surmy, do którego miałem przyjemność napisać scenariusz. Jest to kartonowy picturebook w dużym formacie (27 x 32 cm) oparty na pomyśle książki-mapy, która zmienia się wraz z upływem czasu.
W nowy rok ostro wszedł Tomasz Samojlik, którego spektakularny picturebook „O rety! Przyroda” zaprezentowała właśnie oficyna wydawnicza Multico. Na blogu autora można znaleźć zapowiedź kolejnych jego publikacji, tym razem w wydawnictwie Egmont. Chodzi o serię „Samo Dzielny”, którą Egmont kieruje do najmłodszych czytelników, uczących się dopiero składania liter. Na stronach Instytutu Książki, w podsumowaniu roku w książce dziecięcej, Joanna Olech zwraca uwagę na dynamiczny wzrost ilości publikacji dedykowanych grupie wiekowej 14+ (tzw. „young adults”). Mają je już w swojej ofercie m.in. Dwie Siostry, Literatura, Bukowy Las, Moon Drive (imprint Znaku). W 2016 r. spodziewam się więc pojawienia się pierwszych komiksów i ilustracji komiksowych zrealizowanych z myślą o młodzieży, która póki co chętniej niż nad książką, spędza czas na Facebooku.