sobota, 23 lipca 2016

Preludium Sierpnia („Ale w radiu nic nie mówili”, scenariusz – Sławomir Zajączkowski, rysunki – Jakub Kijuc, kolor – Jacek Hajnos)

Paweł Chmielewski
("Projektor" - 5/2015)
Kilkanaście miesięcy „względnej” wolności – taki etap przechodziło w swojej historii prawie każde państwo realnego socjalizmu. Polska w październiku 56 r. i podczas kilkunastu miesięcy „karnawału Solidarności”. Każde z tych wydarzeń poprzedzał fakt mało znany, dzieje – raczej zapomnianych – bohaterów.
Historię mniej znaną z 1980 r. opowiada komiks „Ale w radiu nic nie mówili”. Zanim nadszedł „polski Sierpień”, strajki na Wybrzeżu i Śląsku, w lipcu zaprotestował Lublin. Trudno powiedzieć, na ile sukces lubelskich robotników, spokojne (bo bezkrwawe) rozmowy i podpisane porozumienia wpłynęły na sierpniowy sukces „Solidarności”. Z pewnością pokazały, że można inaczej.
Komiks – adresowany przede wszystkim – do młodego odbiorcy, stąd z pewnością rysunek stylizowany na współczesne kreskówki i przypominający Simpsonów, podejmuje jeszcze jeden ważny temat – milczenia. Przekonania, że jeśli o czymś nie powiemy, nie napiszemy, to fakt ten nie istnieje. Studentka dziennikarstwa Katarzyna i młody maszynista Janek (zestawienie przypominające chociażby klasyk Ścibora-Rylskiego) łamią blokadę informacyjną i przekazują informacje redakcji Radia Wolna Europa. I cała Polska dowiaduje się o Lublinie. Historia prosta i ważna.
Komiks sfinansowany częściowo z dotacji Muzeum Historii Polski był rozdawany za darmo podczas obchodów 35. rocznicy powstania „Solidarności” w Lublinie.
„Ale w radiu nic nie mówili”, scenariusz – Sławomir Zajączkowski, rysunki – Jakub Kijuc, kolor – Jacek Hajnos, s. 32, Fundacja Ruchu Solidarności Rodzin, Lublin 2015.